Nieznacznie rozszerzona rzeczywistość

Od paru tygodni z ciekawości skanuję wszystkie napotkane QR kody, znaczniki rzeczywistości rozszerzonej itp. Zachęciła mnie do tego m.in. prezentacja Marcina Zaremby, w której pokazał jak nieporadnie większość dużych firm radzi sobie z mobile. Gdy więc parę dni temu w zimowym F5 Trend Book trafiłem na okładkę z AR od razu ściągnąłem odpowiednią appkę.

Dodam, że grafika zmieniała się płynnie (animacja) z każdym obrotem o 90 stopni i prezentowała jeden z tematów numeru. Czad. Wedle słów naczelnego we wstępniaku to pierwsza w Polsce okładka z AR.

Parę stron dalej znalazłem kolejny znacznik i ekstra grafikę.

I to byłoby na tyle AR na 152 stronach.

Przyznam, że na stronach wypełnionych infografikami poświęciłem kilkanaście sekund na szukanie znacznika. Bo może ja jestem ślepy. Przecież infografika to super okazja do wyświetlenia animacji or somethin’. Poza tym wzbogacanie tekstów o multimedia itd.

Aplikację na Androida pobrało 100-500 osób, w sumie nie tak mało jak na pismo trochę niszowe, którego pierwszy numer miał nakład 8700 egz. W następnych numerach nie znalazłem już znaczników. Szkoda, ale zdaję sobie sprawę, że małe pismo nie ma zasobów, aby regularnie dodawać AR do tekstów.

Nadzieję na popularyzację tańszego AR daje m.in. Aurasma. Pobawcie się grafiką poniżej.

  1. Pobierz aplikację Aurasma z Google Play albo iStore.
  2. Odpal appkę.
  3. Skieruj na grafikę poniżej.