Przypomnimy to panu w małych kawałkach

(polecam jako OST numer DJ Shadow)

Wsiadasz do zatłoczonego tramwaju wiozącego kolejny transport zasobów ludzkich do zagłębia biznesowego. Mały sukces, masz się czego złapać by utrzymywać równowagę. Tak jak każdy wokół chcesz, aby podróż trwała jak najkrócej, najlepiej żeby nie trwała w ogóle, żebyś już był na miejscu. Tymczasem przed tobą 20 minut w ścisku, z uczuciem narastającego napięcia, bo wiesz ile musisz dzisiaj zrobić i wiesz, że nie zrobisz nawet połowy, bo przyjdą do ciebie ludzie z nowymi zadaniami, ale-takimi-naprawdę-pilnymi, na ASAPie i dzięki i super, to przypomnę się za godzinę.

20 minut. Masz dwa wyjścia: skupić wzrok na tym małym fragmencie okna widocznym między twarzami innych ludzi albo wyciągnąć telefon i zacząć przeglądać fejsa albo czytać newsy o wojnie na drugim końcu świata. Telefon wydaje się bezpieczniejszy. Poza tym dowiesz się czegoś o świecie, będziesz dobrze poinformowany, na czasie.

Czytaj dalej Przypomnimy to panu w małych kawałkach

Samotny spacer ścieżką

Aplikacja Path

Kiedy ostatnio namawialiście kogoś do dołączenia do kolejnej sieci społecznościowej? Przez kilka dni próbowałem przekonać parę bliskich mi osób do korzystania z Path. Włożyłem w to mnóstwo energii – rozmowy bezpośrednie, telefony, wiadomości. Niektórzy mogliby oskarżyć mnie o nękanie.

Kolejny Rok Mobile, wow, Polacy tacy internetowi? Pora opuścić bańkę.

Ta historia może być przestrogą dla wszystkich, którym wydaje się, że stworzą konkurencję dla Facebooka.

Czytaj dalej Samotny spacer ścieżką

Imprezowy survival XXI wieku

Laughing Man

W ciągu zaledwie 10 dni 3 razy pojawiłem się bez swojej zgody na zdjęciach opublikowanych w social media. Na zdjęciach, które nie chciałbym, aby były publicznie dostępne. Tym razem udało mi się wszystkie wychwycić, ale tylko dlatego, że ich autorzy są moimi friendsami.

  • Następnym razem nie wiem, czy mi się to uda. Bo np. na Instagrama zaglądam bardzo rzadko i mam tam niewielu znajomych. Jeśli więc zdjęcie nie zostanie udostępnione na Facebooku, nie będę w ogóle wiedział o jego istnieniu.
  • Poprosiłem dwójkę znajomych o usunięcie zdjęć. Jedna osoba jest chyba offline, bo nie reaguje. Druga korzysta tylko z mobile i co prawda usunęła wpis z FB, ale nadal widoczny jest link do Instagrama. No i zdjęcie tam pozostało. Nawet mimo mojej reakcji zdjęcia znikną dopiero po wielu godzinach. Już szybciej sam Facebook zepchnie je z feedów setek znajomych moich znajomych.

Czytaj dalej Imprezowy survival XXI wieku

Fejs, ty potworze

Rzucam fejsa. Odchodzę, przestaję korzystać.

Nie, nie mogę. Taka praca, taka branża, tacy znajomi, taka grupa społeczna. To przynajmniej ograniczam. Dlaczego? Bo mnie wkurza. Coraz bardziej.

Składają się na to kolejne „kawałki” – doświadczenia/spostrzeżenia z ostatnich tygodni.

Czytaj dalej Fejs, ty potworze

20 pieprzonych minut – prezentacja z InternetBeta 2013

Internet Beta 2013

Bardzo lubię przygotowywać prezentacje na konferencję InternetBeta. Jej otwarta, interdyscyplinarna formuła zakłada, że obok wystąpień na tematy czysto biznesowe obecne są także te naukowo-społeczne, mówiące o tym, jak nowe technologie zmieniają świat. Jakoś tak wyszło, że jako prelegent (i autor bloga) wyspecjalizowałem się w czarnowidztwie i zwracaniu uwagi na te mniej-pozytywne konsekwencje rozwoju – w tamtym roku mówiłem o zjawisku linczów internetowych, a w tym o tym jak social media wpływają na propagowanie niskiej jakości informacji. Prezentacja była okazją do usystematyzowania przemyśleń i zebrania w całość spostrzeżeń, które spisywałem tutaj od roku (lista pod slidesharem). Jeśli ktoś zaglądał tutaj regularnie, rozpozna na pewno niektóre przykłady. Mam jednak nadzieję, że nawet te osoby znajdą w prezentacji coś nowego.

Czytaj dalej 20 pieprzonych minut – prezentacja z InternetBeta 2013

Mobile’owy chaos – case study

„Nie doceniasz rzeczy dopóki ich nie stracisz”. Mobile sprawił, że przypomniałem sobie, dlaczego uwielbiam Microsoft Office i w ogóle obecne w desktopowym oprogramowaniu standardy.

Czytaj dalej Mobile’owy chaos – case study

„Cyberpunk 2077” będzie najważniejszą grą w historii (dla mnie)

(polecam czytać wpis słuchając: DJ Shadow „Fixed income”)

Z całych sił walczę, aby nie poddać się całkowicie hype’owi związanemu z powstawaniem gry „Cyberpunk 2077”. Walczę i przegrywam. Przegrywam, bo już teraz wiem, że będzie to najważniejsza gra w moim życiu. Bo to nie będzie just another video game, ale dzieło kultury odnoszące się do  nieprzebranej masy silnych osobistych doświadczeń.

Czytaj dalej „Cyberpunk 2077” będzie najważniejszą grą w historii (dla mnie)