Korzystając z okazji…

Szef kuchni

…że wpada tu tylu przypadkowych ludzi z Gazeta.pl, postanowiłem wybrać dla Was najciekawsze wg mnie wpisy z tego bloga. Rzekłbym – reprezentatywne.

Szef kuchni szczególnie poleca:

Jeśli nadal jesteście głodni, to polecam jeszcze na deser:

Imprezowy survival XXI wieku

Laughing Man

W ciągu zaledwie 10 dni 3 razy pojawiłem się bez swojej zgody na zdjęciach opublikowanych w social media. Na zdjęciach, które nie chciałbym, aby były publicznie dostępne. Tym razem udało mi się wszystkie wychwycić, ale tylko dlatego, że ich autorzy są moimi friendsami.

  • Następnym razem nie wiem, czy mi się to uda. Bo np. na Instagrama zaglądam bardzo rzadko i mam tam niewielu znajomych. Jeśli więc zdjęcie nie zostanie udostępnione na Facebooku, nie będę w ogóle wiedział o jego istnieniu.
  • Poprosiłem dwójkę znajomych o usunięcie zdjęć. Jedna osoba jest chyba offline, bo nie reaguje. Druga korzysta tylko z mobile i co prawda usunęła wpis z FB, ale nadal widoczny jest link do Instagrama. No i zdjęcie tam pozostało. Nawet mimo mojej reakcji zdjęcia znikną dopiero po wielu godzinach. Już szybciej sam Facebook zepchnie je z feedów setek znajomych moich znajomych.

Continue reading →

20 pieprzonych minut – prezentacja z InternetBeta 2013

Internet Beta 2013

Bardzo lubię przygotowywać prezentacje na konferencję InternetBeta. Jej otwarta, interdyscyplinarna formuła zakłada, że obok wystąpień na tematy czysto biznesowe obecne są także te naukowo-społeczne, mówiące o tym, jak nowe technologie zmieniają świat. Jakoś tak wyszło, że jako prelegent (i autor bloga) wyspecjalizowałem się w czarnowidztwie i zwracaniu uwagi na te mniej-pozytywne konsekwencje rozwoju – w tamtym roku mówiłem o zjawisku linczów internetowych, a w tym o tym jak social media wpływają na propagowanie niskiej jakości informacji. Prezentacja była okazją do usystematyzowania przemyśleń i zebrania w całość spostrzeżeń, które spisywałem tutaj od roku (lista pod slidesharem). Jeśli ktoś zaglądał tutaj regularnie, rozpozna na pewno niektóre przykłady. Mam jednak nadzieję, że nawet te osoby znajdą w prezentacji coś nowego.

Continue reading →

Cyberterroryzm – straszak czy realne zagrożenie?

cyberterroristsMedia z upodobaniem straszą nas nowym zagrożeniem, jakim rzekomo jest „cyberterroryzm”, prześcigając się przy tym w wymyślaniu najprzeróżniejszych scenariuszy. W większości z nich żądny krwi terrorysta siedząc przed komputerem na drugim końcu świata dokonuje wielkich zniszczeń wywołując tym samym przerażenie bogu ducha winnych obywateli. Często spotykane scenariusze to wstrzymanie dostaw prądu, a nawet skierowanie dwóch samolotów pasażerskich na kurs kolizyjny. Na ile są one realne?

Continue reading →

Astroturfing – malowana trawa

astroturf1

Czytasz jakieś forum i twoje podejrzenia wzbudził internauta zachwalający produkt firmy X? Może masz właśnie do czynienia z astroturfingiem.

(Tekst ten napisałem i opublikowałem w 2007 roku. Nie pamiętam po co i dlaczego. W międzyczasie zniknął z internetów. Dzisiaj, przy okazji wpisu Vagli zorientowałem się, że w artykule o astroturfingu w Wikipedii jest odnośnik do mojego artykułu, który linkuje w próżnię. Wrzucam zatem tekst ponownie – dla potomności)Continue reading →

Michael Arrington – tango down. Czyli jak dziennikarstwo iteracyjne pożarło własnego ojca

Zdjęcie tytułowe

„Getting it right is expensive, getting it first is cheap” miał powiedzieć Michael Arrington w 2009 roku tłumacząc dlaczego dziennikarstwo iteracyjne/ dziennikarstwo-proces/dziennikarstwo beta jest lepsze od tradycyjnego dziennikarstwa. W ostatnich dniach sam stał się obiektem skandalu, a jego przypadek to doskonałe case study zjawiska, które promował.

1 kwietnia Gawker opisał jak Jenn Allen, bizneswoman z Doliny Krzemowej, oskarżyła Arringtona o znęcanie się (później także o gwałt). Szybko posypały się kolejne oskarżenia innych osób.

Continue reading →