Masz przede mną tajemnice?

Co zrobił pewien agent amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Krajowego (NSA, National Security Agency) tuż po uzyskaniu dostępu do systemów cyber-inwigilacji? Wyszukał dane na temat sześciu adresów e-mail należących do swojej byłej dziewczyny (obywatelki USA, czyli osoby, której komunikacji NSA nie może przechwytywać bez zgody sądu). Potem ciekawski agent tłumaczył się, że zrobił to w ramach ćwiczeń.

Inny agent NSA przez 5 lat podsłuchiwał rozmowy telefoniczne 9 kobiet bez odpowiedniego uzasadnienia, a także rozszerzył podsłuch o kolejne osoby kontaktujące się z tymi kobietami. Z co najmniej jedną z nich agent utrzymywał relacje seksualne i to ta kobieta zwróciła się do innego pracownika z podejrzeniem, że jej rozmowy są podsłuchiwane.

Pewna agentka z kolei wyszukiwała w systemie informacje o swoim partnerze i innych nowo poznawanych obcokrajowcach. Tłumaczyła później, że była przekonana, że nie było w tym nic złego, bo w ten sposób upewniała się, że nie rozmawia z szemranymi osobami.  Kolejna agentka zaczęła podejrzewać swojego męża o zdradę po tym, jak w jego komórce znalazła zagraniczny numer. Wykorzystała więc systemy NSA, aby uzyskać dostęp do rozmów małżonka.

Miłość + inwigilacja = …

To 4 z 12 ujawnionych w 2013 roku przypadków niewłaściwego wykorzystania systemów NSA. Czy 12 przypadków to dużo? To raczej czubek góry lodowej. NSA przedstawiło dane nt. tego zjawiska dopiero po oficjalnym zapytaniu jednego z senatorów. Większość tych przypadków z kolei została odkryta dzięki temu, że… sprawcy sami się przyznali. Pracownicy NSA ukuli nawet określenie na szpiegowanie partnerów przez personel agencji – LOVEINT (love + intelligence, czyli wywiad).

Żaden z tych 12 agentów nie stanął przed sądem. Albo sami odchodzili ze służby, albo ponosili odpowiedzialność dyscyplinarną (w najlżejszym przypadku agent otrzymał reprymendę na piśmie).

Dokumenty ujawnione przez Edwarda Snowdena pokazały, że łamanie przepisów o tym, kogo służby mogą inwigilować jest nagminne. Stosowanie w tym celu systemów informatycznych rodzi tylko nowe problemy – część naruszeń wynika bowiem z błędów technicznych lub banalnych błędów popełnianych przez pracowników. Przykładowo, pracownikom NSA zdarzyło się zebrać przez pomyłkę dane nt. połączeń telefonicznych z Waszyngtonu (kierunkowy 202) zamiast z Egiptu (kierunkowy 20). Zdarzało się też, że ogromne ilości danych były nadal przechowywane mimo sądowego nakazu ich zniszczenia.

updated_2_NSA_breaches16_606

źródło

Bardzo mętne bywały również uzasadnienia dlaczego daną osobę należy zacząć szpiegować. Warto dodać, że amerykańskie prawo zabrania pracownikom NSA wykorzystywać swoją potężną machinę szpiegowską do inwigilowania własnych obywateli.

Tymczasem w Polsce…

…służby uzyskały możliwość zbierania danych internetowych między innymi w celach „prewencyjnych”. Sądy będą mogły to kontrolować po fakcie, dodatkowo uprawnione organy raz na pół roku będą przekazywały do sądu odpowiednie sprawozdania. Wyobraźcie sobie przegląd takich sprawozdań z 6 miesięcy, rekord po rekordzie. To na pewno będzie bardzo dokładna kontrola.

– Procedura, która jest przewidziana ustawą, to jest stworzenie tak naprawdę stałego łącza, za pomocą którego policja oraz służby będą miały dostęp do możliwości takiego na bieżąco sprawdzania, pozyskiwania danych tzw. internetowych. A dane internetowe to są chociażby takie rzeczy, jak zakres każdorazowego korzystania z internetu. Czyli każdy log systemowy, każde sprawdzenie strony internetowej, wysłanie hasła, wysłania „ciasteczka” czy zgody na „ciasteczka”. To jest to, co służby będą mogły sprawdzać – mówił w RMF FM rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Przyznał, że zgodziłby się z opinią, że nowelizacja to „zainfekowanie polskiego internetu koniem trojańskim totalnej inwigilacji.
Newsweek.pl

A teraz wyobraź sobie, że Twój partner/partnerka wpadł/a w oko funkcjonariuszowi jednej ze służb, które zyskały nowe uprawnienia, czyli…

1. Policji
2. Straży Granicznej
3. Żandarmerii Wojskowej
4. Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego
5. Agencji Wywiadu
6. Służby Kontrwywiadu
7. Służby Wywiadu Wojskowego
8. Centralnego Biura Antykorupcyjnego
9. Służby Celnej
10. Kontroli skarbowej

…i ten funkcjonariusz uważa Cię za przeszkodę na drodze do swego szczęścia.

Albo jesteś partnerem/partnerką funkcjonariusza i trochę Wam się nie układa, ale jednak nie chcesz ujawniać tej osobie wszystkich danych internetowych.

Albo prowadzisz firmę, a Twój największy konkurent ma brata w służbach.

Jesteś 100% pewny, że żadne z nich nie przekroczy swoich uprawnień?

(zdjęcia w nagłówku: Japanexperterna.se)