Fejs-art

 

Parę dni temu, sfrustrowany ciągle tymi samymi dyskusjami z techno-netokratami, którzy zmieniają świat każdego dnia (w swoich firmach), a nie potrafią wyobrazić sobie zmiany społeczno-politycznej, ułożyłem wierszyk. Czymże byłoby jednak dzieło bez odbiorców?

Screenshot

Przypadkiem udało się zebrać kilka popularnych archetypów internetowych komentatorów:

  • entuzjasta wrzucający po kilka komentarzy
  • tropiciel spisków / subtelny troll (nie mogę się zdecydować)
  • gość wrzucający śmieszne multimedia tylko luźno nawiązujące do sedna
  • piewca wolnego rynku, który na najmniejszą krytykę kapitalizmu reaguje odniesieniem do komunizmu i Stalina (bo przecież we wszechświecie istnieją tylko te dwa systemy, right?)
  • gość, który wszystko by skrócił i w ogóle TL;DR

Dopiero dzięki moim drogim komentatorom dziełko stało się kompletne (choć rozwinęli je w kierunku przeze mnie nieoczekiwanym). IMHO wiele mówi o współczesnej komunikacji online…

  • chujowy

    chujowy wierszyk

    • Wierszyk to w tej historii stał się niespodziewanie drugorzędny. Nawet komentujący w niewielkim stopniu się do niego odnosili.